Bóg naszym Domem

Bóg często mówi w Piśmie o domu. Psalmista zwraca się do Niego: „Panie, Tyś był ucieczką naszą z pokolenia w pokolenie” (Ps 90,1). Jezus mówi: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele” (J 14,2), a List do Efezjan przypomina, że nie jesteśmy już obcymi, lecz „domownikami Boga” (Ef 2,19). Bóg daje nam dom — a zarazem sam jest naszym domem.

Nikt nie ma prawa nikogo z tego domu wyganiać ani odrzucać. Żadna organizacja religijna czy Kościół nie może rościć sobie monopolu na dostęp do Boga, bo to On jest Gospodarzem. Pismo mówi, że Bóg, który stworzył świat, nie mieszka w świątyniach zbudowanych rękami ludzkimi (Dz 17,24). To Jego dom, a nie nasza własność.

Brak jedności chrześcijan, wzajemne prześladowanie i podważanie swojej wiary mogą świadczyć o tym, że oddaliliśmy się od Boga. Być może zastanawiacie się, na jakiej podstawie można wyciągnąć taki wniosek. Jezus modli się: „Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie” (J 17,21). Nie mówi jednak o jedności polegającej na tym, że wszyscy mają być tacy sami ani że muszą należeć do jednej organizacji religijnej. Łączyć nas ma trwanie przy Bogu.

Święty Paweł przypomina, że Kościół jest jak jedno ciało złożone z wielu różnych, wzajemnie potrzebnych członków. „Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało” — bez względu na pochodzenie czy status (1 Kor 12,12–13). W innym miejscu zachęca, by zachowywać „jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój”, bo jedno jest Ciało i jeden Duch (Ef 4,3–4). Nie oznacza to, że wszyscy mamy tę samą duchowość, identycznie myślimy, podążamy tą samą drogą czy praktykujemy te same obrzędy. Chodzi o jedność w Duchu Świętym. Prawdziwa jedność chrześcijan jest możliwa w Bogu. Im bardziej my i nasze wspólnoty oddalamy się od Niego, tym trudniej ją budować.

W Ewangelii uczniowie mówią Jezusowi: „Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu”. Jezus odpowiada: „Nie zabraniajcie mu (…). Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami” (Mk 9,38–40). Te słowa przypominają, że nie powinniśmy przeszkadzać innym wspólnotom działać w imię Jezusa tylko dlatego, że nie należą do naszej grupy. Kto tak postępuje, powinien zastanowić się, czy dobrze rozumie Ewangelię i jej wezwanie do jedności.

Jezus mówi również: „Nie każdy, który Mi mówi: «Panie, Panie!», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca” (Mt 7,21). Samo powoływanie się na Jego imię nie wystarczy — ważne jest, czy nasze postępowanie odzwierciedla wolę Boga.

Możemy wiele mówić o domu Boga, opisywać go i tworzyć jego wyobrażenia. Lecz dopiero trwając w Nim, możemy naprawdę poczuć, kim jest. Skoro Bóg nas przyjmuje, także my powinniśmy przyjmować siebie nawzajem i nie zamykać nikomu drogi do Jego domu.

Boże, Ty jesteś naszym Domem. Prowadź wszystkich, którzy błądzą i czują się od Ciebie daleko. Rozjaśnij ich drogę, otwórz przed nimi drzwi nadziei i pomóż im odnaleźć w Tobie miejsce, w którym są przyjęci i kochani. Ucz nas rozpoznawać siebie nawzajem jako Twoich domowników, budować jedność między chrześcijanami mimo dzielących nas różnic i nie zamykać nikomu drogi do Ciebie. Amen.

Bp Dawid FSMD

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *