Duchowy Dom dla Wszystkich: Refleksje Biskupa Dawida
Chciałbym podzielić się moją refleksją, która dotyczy wszystkich kościołów narodowych. Jako biskup zastanawiam się, co mogę zrobić, aby nasz Kościół stał się bardziej ewangeliczny, aby stał się duchowym domem dla wszystkich, którzy tego domu potrzebują. Od dłuższego czasu obserwuję niepokojące zjawiska, które skłaniają mnie do przemyślenia, jak możemy lepiej wypełniać naszą misję.
Synodalność Kościoła to zaproszenie do aktywnego udziału dla wszystkich, w tym osób świeckich, które powinny mieć możliwość podejmowania decyzji i współtworzenia naszej wspólnoty. To nie tylko kwestia strukturalna, ale także duchowa. Zachęcam wszystkich świeckich, aby jeszcze bardziej angażowali się w budowanie wspólnoty kościoła narodowego, by każdy głos był słyszany i miał znaczenie. Wspólna praca nad tworzeniem przestrzeni, w której każdy może poczuć się u siebie, jest kluczowa dla naszej misji.
To, co w szczególności zwraca moją uwagę, to postawa niektórych księży, którzy publicznie krytykują Kościół rzymskokatolicki, a następnie chwalą się zdjęciami z pielgrzymek do Watykanu, gdzie odprawiają msze. Jak to jest możliwe, że można jednocześnie potępiać instytucję, z którą publicznie dąży się do jedności? Tego rodzaju sprzeczności jedynie podważają autorytet i wiarygodność tych wspólnot.
Wiele kościołów narodowych stawia w swoich statutach wyraźny zakaz tolerowania homoseksualizmu, zwłaszcza wśród duchownych. To, co jest szczególnie niepokojące, to fakt, że wśród ich kleru wielu jest aktywnych homoseksualistów. Jak można tworzyć zasady, które same siebie podważają? To jawna hipokryzja, która rujnuje zaufanie do ich nauk i postaw.
Kolejny przypadek dotyczy wielu kościołów narodowych, które głoszą swoją synodalność, czyli niezależność od papieskiej władzy. W praktyce oznacza to, że miejsce papieża zajmuje ich biskup, który podejmuje decyzje samodzielnie, a wspólnota ma niewiele do powiedzenia. Ludzie świeccy są często pomijani w procesie podejmowania decyzji, co prowadzi do sytuacji, w której ich głosy nie są słyszane ani brane pod uwagę. To rodzi pytanie o prawdziwą demokrację i duchowe prowadzenie w takich wspólnotach. Czyż nie powinniśmy być zjednoczeni w wierze, a nie dzieleni przez osobiste ambicje liderów?
Ta sprawa bardzo leży mi na sercu. Nie chcę, aby moja wiadomość była postrzegana jako krytyka, ale raczej jako zachęta do przemyślenia. Wiele osób na świecie żyje bez wspólnoty, daleko od sakramentów, często oddalając się od Boga i żyjąc w duchowej ciemności. Coraz mocniej wybrzmiewają tu słowa Jezusa: „Wy jesteście światłością świata, wy jesteście solą ziemi.” Niech ludzkie ambicje, chęć władzy i zysku nie gaszą w nas tego światła Chrystusa, które w nas zapalone, zostało nam powierzone przez Chrystusa w kościołach narodowych.
Celem tej wiadomości jest wezwanie do stworzenia przestrzeni, gdzie każdy może poczuć się u siebie. Wiele osób odchodzących z Kościoła rzymskokatolickiego pragnie znaleźć wspólnotę, która jest transparentna i wolna od hipokryzji. Gdy w kościołach narodowych nie znajdą takiego miejsca, mogą całkowicie zrazić się do jakichkolwiek kościołów.
Piękno idei kościołów narodowych, które często bywa pomijane, leży w ich dążeniu do autentyczności i braterstwa. Jak mówił Święty Carlos Duarte Costa:
„Człowiek jest zmęczony tym chrześcijaństwem, które stało się zbiorem kłamstw, sztucznych zasad, zewnętrznych form, symboli i hipokryzji.”
Pragnienie chrześcijaństwa wolnego od nienawiści, pieniędzy i hipokryzji jest aktualne, a jego głos wciąż brzmi. Duarte Costa podkreślał:
„Chcę chrześcijaństwa, które nie miesza się w sprawy państwowe, bez pomp i przesądów.”
Wspólnoty narodowe mają potencjał, aby wrócić do korzeni chrześcijaństwa, żyjąc w duchu ewangelicznego braterstwa. Tak jak mówił Duarte Costa:
„Brazylijski Kościół wraca do pierwszych czasów chrześcijaństwa. Diecezje będą zarządzane w duchu pierwszych czasów chrześcijaństwa, to znaczy w duchu ewangelicznego braterstwa.”
Chciałbym, abyśmy stali się miejscem spotkania, a nie zatrzymania na sobie. Jak napisał ksiądz Jan Twardowski: „Spraw Panie, bym stał się miejscem spotkania, a nie zatrzymania na sobie.” To wezwanie powinno prowadzić nas w dążeniu do prawdziwej tożsamości kościoła narodowego.
Biskupi w kościołach narodowych mają autonomię w swoich diecezjach, konsultując się jednak z innymi biskupami, gdy pojawia się sprawa o ogólnym interesie stanu lub narodu.
„Biskupi są autonomiczni w swoich diecezjach, konsultując jednak swoich braci w episkopacie, za każdym razem, gdy pojawi się sprawa o ogólnym interesie stanu lub narodu.”
To podejście do autonomii i współpracy w ramach wspólnoty pokazuje, że kościoły narodowe mogą wnieść wiele dobrego. Muszą jednak być świadome swoich wewnętrznych sprzeczności, aby nie zrażać tych, którzy szukają prawdziwych wartości w wierze i duchowości. Zachęcam do refleksji nad tym, w jaki sposób kościoły narodowe mogą stać się miejscem autentycznego spotkania z Bogiem, wolnym od ambicji ich liderów, hipokryzji i nienawiści.
Bp Dawid Plonka FSMD
