Zamiast Sporów: Rozświetlajmy Ciemności Świata
Naszym celem nie jest przekonywanie innych do przynależności do naszej wspólnoty ani udowadnianie jej wartości. Zbyt często zatracamy się w rytuałach, przepisach i liczbach, zapominając, że najważniejsze, co łączy nas w Chrystusie, to miłość. Jezus powiedział: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.” To nie liczba wiernych, rytuały czy zewnętrzne kryteria świadczą o byciu uczniem Jezusa, lecz to, ile miłości mamy w sercach dla siebie nawzajem.
W obliczu chaosu i podziałów, nie możemy pozwolić, by nasze serca stały się zimne. Kiedy chrześcijanie walczą ze sobą, konkurując, która denominacja jest lepsza, a jedni drugich podważają, przestają być uczniami Jezusa. Naszym zadaniem jest ogłaszanie Bożej miłości i przypominanie, że Bóg działa w świecie oraz jest blisko każdego człowieka.
Głosimy Ewangelię, przybliżając ziemię do nieba i otwierając niebo dla ziemi. Jezus powołał nas do bycia Jego światłem, które ma rozświetlać najciemniejsze zakątki tego świata. W świecie pogrążonym w ciemności wielu ludzi cierpi, potyka się i upada, bo nie widzi drogi. Zamiast zapalać światło Chrystusa w ich życiu, zajmujemy się sporami, kto z nas jest ważniejszy i bliższy Bogu. Kiedy zamiast miłości wybieramy rywalizację, zapominamy o naszej prawdziwej misji.
Zakończmy wojnę wewnętrznych sporów i wzajemnych oskarżeń. Ogłaszajmy światu, że Bóg jest obecny w naszym życiu. Wzywamy wszystkich chrześcijan do zapalania światła Bożego w tym świecie, ponieważ do tego zostaliśmy powołani — aby być światłością tego świata. Każda chwila, którą poświęcamy na spory, to czas, w którym świat potrzebuje naszego światła.
Przyjdźmy do Niego, aby na nowo odkryć naszą misję — być światłem dla innych, ogłaszać, że Bóg jest blisko, a Jego miłość może zmienić życie. Niech nasza wspólnota stanie się miejscem, gdzie Boża miłość będzie widoczna. Razem możemy przynieść nadzieję, radość i miłość tam, gdzie ciemność staje się przytłaczająca. Czas, byśmy przestali skupiać się na sprawach drugorzędnych i zaczęli żyć w pełni naszym powołaniem — być światłem, które rozprasza mrok.
