Wielki Piątek – doskonała ofiara miłości

Wielki Piątek jest dniem ciszy i zadumy. Patrzymy na krzyż, na którym umiera Chrystus, i próbujemy zrozumieć tajemnicę tej chwili. Dlaczego Syn Boży oddaje swoje życie? Dlaczego wybiera drogę cierpienia i ofiary? Apostoł Paweł z Tarsu pomaga nam zbliżyć się do odpowiedzi. Pisze, że Chrystus „umiłował nas i wydał samego siebie za nas jako dar i ofiarę miłą Bogu”. W tych słowach zawiera się istota Wielkiego Piątku.

Jezus nie umiera dlatego, że przegrał zło. Umiera dlatego, że dobrowolnie oddaje siebie za człowieka. Na krzyżu Chrystus bierze na siebie to wszystko, co ciężkie w ludzkim życiu: nasze grzechy, słabości, lęki, smutki i cierpienia. Bierze na siebie ciężar świata, aby człowiek nie musiał już dźwigać go samotnie. Krzyż jest więc nie tylko znakiem bólu. Jest przede wszystkim znakiem miłości, która idzie aż do końca. Święty Paweł mówi także, że ofiara Chrystusa jest ofiarą doskonałą. W dawnych czasach ludzie składali Bogu różne ofiary: ze zwierząt, z darów ziemi, z rzeczy cennych. Były to jednak tylko znaki. Nie mogły naprawdę przemienić ludzkiego serca. Chrystus daje coś więcej.

On nie składa ofiary z czegoś – On składa w ofierze samego siebie. Oddaje swoje życie, swoją miłość, swoją wierność Ojcu i człowiekowi. Dlatego Jego ofiara jest pełna i ostateczna. Na krzyżu objawia się wielka prawda: Bóg nie jest przeciw człowiekowi. Bóg jest po stronie człowieka nawet wtedy, gdy człowiek jest słaby i zagubiony. W Wielki Piątek widzimy, że Chrystus nie odwraca się od ludzkiego cierpienia. Przeciwnie – wchodzi w samo jego centrum. Przechodzi przez samotność, odrzucenie, niesprawiedliwość i śmierć, aby pokazać, że nawet tam Bóg jest obecny. Dlatego krzyż nie jest końcem historii. Jest początkiem zbawienia.

Święty Paweł przypomina, że przez tę ofiarę zostaliśmy pojednani z Bogiem. Nie musimy już żyć w lęku ani w poczuciu oddzielenia. Droga do życia została otwarta. Wielki Piątek jest więc dniem wdzięczności. Patrząc na krzyż, widzimy miłość Boga, która nie cofa się przed niczym. Miłość, która bierze na siebie ciężar świata, aby człowiek mógł odnaleźć życie. Bo Chrystus oddał siebie za nas – abyśmy mogli żyć w nadziei, abyśmy mogli być pojednani z Bogiem, abyśmy mogli uczestniczyć w życiu, które nie ma końca.

Ks. Michał

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *