Droga do Emaus – gdy Chrystus idzie obok nas

(Rozważanie na Poniedziałek Wielkanocny)

Jedną z najpiękniejszych scen Ewangelii jest spotkanie uczniów z Jezusem w drodze do Emaus. Opisuje ją Ewangelista Łukasz Ewangelista. To scena niezwykle ludzka, spokojna i pełna głębokiej nadziei.

Dwaj uczniowie idą drogą. Są smutni. Ich serca są pełne rozczarowania. Myśleli, że Jezus odmieni świat, że wszystko się zmieni, że nadejdzie nowe życie. Tymczasem widzieli Jego śmierć na krzyżu i wydaje im się, że wszystko się skończyło.

Idą więc drogą i rozmawiają o tym, co się wydarzyło.

Właśnie wtedy ktoś do nich dołącza.

To jest Jezus Chrystus. Idzie obok nich jak zwykły wędrowiec. Rozmawia z nimi, słucha ich smutku, tłumaczy Pisma. A jednak oni Go nie rozpoznają.

Ta scena jest niezwykle bliska ludzkiemu doświadczeniu.

Ile razy w życiu człowiek idzie swoją drogą tak jak uczniowie z Emaus – zmęczony, rozczarowany, pełen pytań. Wydaje się, że wszystko straciło sens. Wydaje się, że Bóg jest daleko.

A jednak właśnie w takich chwilach Chrystus często jest najbliżej.

Idzie obok człowieka, choć nie zawsze od razu Go rozpoznajemy.

Towarzyszy nam w naszych rozmowach, w naszych pytaniach, w naszym smutku. Czasem pojawia się w słowie drugiego człowieka, w chwili ciszy, w nagłym pokoju serca, który przychodzi niespodziewanie.

Tak właśnie dzieje się w Emaus.

Uczniowie dopiero przy stole zaczynają rozumieć, kto był z nimi w drodze. Gdy Jezus łamie chleb, otwierają się ich oczy. Nagle widzą to, czego wcześniej nie dostrzegali.

Ta scena mówi nam coś bardzo ważnego o życiu duchowym.

Bóg nie zawsze objawia się w spektakularny sposób. Często przychodzi w zwyczajności drogi, w rozmowie, w spotkaniu, w chwili ciszy serca.

Człowiek może iść przez życie smutny i przekonany, że jest sam. A jednak Chrystus jest blisko – idzie obok, cierpliwie tłumaczy, uspokaja serce i prowadzi dalej.

Dlatego droga do Emaus jest jedną z najpiękniejszych przypowieści o ludzkim życiu.

Pokazuje, że nawet gdy człowiek nie widzi sensu wydarzeń, nawet gdy doświadcza rozczarowania i smutku, Bóg wciąż jest obecny.

Idzie obok nas.

I często dopiero po czasie człowiek odkrywa, że to właśnie wtedy, gdy było najtrudniej, Chrystus był najbliżej.

Dlatego historia uczniów z Emaus jest historią nadziei.

 Bo pokazuje, że droga człowieka nigdy nie jest naprawdę samotna.

Chrystus zawsze potrafi pojawić się w niej niespodziewanie –aby rozjaśnić smutek, uspokoić serce i przypomnieć, że życie jest większe niż nasze chwilowe zwątpienie.

Ks. Michał

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *