Rozważania Wielkopostne – Ciało, Duch i wolność człowieka.
„Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie będziecie podlegać Prawu. Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, bałwochwalstwo, czary, nienawiść, spory, zawiść, gniewy, pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą. Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy. Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc”. (Ga 5,16-26)
Słowa apostoła Pawła z Tarsu o walce między ciałem a Duchem od wieków budzą w ludziach niepokój. Wielu czytając ten fragment myśli, że chrześcijaństwo potępia ludzką cielesność, pragnienia czy radość życia. Jednak sens tych słów jest głębszy.
Paweł nie mówi o ciele w znaczeniu biologicznym. Nie potępia ludzkiej natury ani samej cielesności. Gdy wymienia „uczynki ciała”, mówi przede wszystkim o takich postawach jak nienawiść, zazdrość, kłótnie, gniew, podziały czy zawiść. Są to nie tyle sprawy ciała, ile postawy serca, które rodzą się z egoizmu i zamknięcia człowieka w sobie.
Dlatego w istocie Paweł opisuje dwa sposoby życia.
Pierwszy sposób to życie skupione wyłącznie na sobie. Człowiek zamknięty w ego łatwo popada w rywalizację, zazdrość, konflikty i niepokój. Nawet dobre rzeczy mogą wtedy zostać wypaczone, bo wszystko zaczyna służyć tylko własnym pragnieniom i ambicjom.
Drugi sposób to życie prowadzone przez Ducha. Tam rodzą się owoce, które Paweł wymienia: miłość, radość, pokój, cierpliwość, dobroć, życzliwość, wierność, łagodność i opanowanie. To właśnie te owoce są znakiem prawdziwej duchowości.
W tym świetle chrześcijaństwo nie jest walką z ciałem ani z ludzką naturą. Jest raczej drogą przemiany serca. Człowiek nie musi uciekać od świata ani od swojej cielesności. Ma natomiast uczyć się żyć tak, aby jego życie rodziło dobro, miłość i pokój.
Chrześcijaństwo przypomina także coś jeszcze bardzo ważnego: człowiek nie jest doskonały. Każdy z nas doświadcza słabości i wewnętrznych sprzeczności. Dlatego zbawienie nie polega na tym, że sami osiągniemy moralną doskonałość, ale na tym, że zostaliśmy odkupieni przez Chrystusa i możemy ciągle na nowo wracać na drogę życia.
Nie chodzi więc o lęk przed grzechem ani o nieustanne osądzanie siebie i innych. Chodzi o to, aby pozwolić, by Duch prowadził nas ku temu, co buduje człowieka i świat.
Bo ostatecznie prawdziwa duchowość poznaje się nie po surowych zasadach, lecz po owocach:
po miłości, która nie rani, po radości, która nie niszczy, po pokoju, który daje życie innym.
I tam, gdzie te owoce się pojawiają – tam naprawdę działa Duch Boży.
Ks. Michał
